A dlaczego jest miło? Bo coraz więcej osób docenia to czym zajmuje się w wolnym czasie. I zaczyna zamawiać coś do wykonania. I serce rośnie, gdy słyszę, że się podoba.
Poniższe herbaciarki powstały dla nauczycieli i dyrekcji jednego z przedszkoli. Wiem, że zachwyciły.
Herbaciarka z motylami. Faaaajnie mi się ją robiło. Niby czyste tło, ale i tak się namęczyłam, coby przy lakierowaniu żadnego paprocha nie było.
Kolejna herbaciarka. Mimo, że mamy lato, miałam ochotę na motyw jesienny. Dół szkatułki bejcowany i delikatnie pokryty złotym woskiem.
I takie "zwykłe" róże. Namęczyłam się przy cieniowaniach, choć może na zdjęciu tak tego nie widać.
Ostatnia szkatułka mocno dała mi w kość. Zamysł zupełnie inny, ale w całym mieście nie znalazłam półwałka :) Miała być ładna ramka, zamiast tego powstały złote kropeczki.
Dół bejcowany, również pociągnięty złotym woskiem. Sam motyw lakierowany na połysk, reszta na mat. Żałuję, że nie widać tego na zdjęciu.























